Kwiecień plecień

No to mamy wiosnę w odwrocie… Całe szczęście że święta nie były białe, ale po to już raczej śnieg  nie powinien się pojawić?! Zdecydowanie nie powinien się pojawić, tym bardziej że ja już większą część sadzonek wysadziłam na grzadkę. Będą straty ale jak to mówia nadgorliwość gorsza od…
No nic za rok wrócę do tego zapisu, mam nadzieję żę pozwoli mi on planować z rozsądkiem.

Miałam nadzieję, że w połowie kwietnia uda mi się posadzić dalie, z nimi jestem ostrożna. Jeszcze 2 lata temu niespecjalnie byłam nimi zainteresowana, kupiłam w markecie 2 odmiany pomponowe, jedną "Franz Kafka" w kolorze różowym, drugą białą "Snow white". Posadziłam je w miejscu gdzie wszystko inne i czekałam co z nich wyrośnie. Czekałam… dobrze powiedziane, bo przez dłuższy czas nie wschodziły, zainteresowały się nimi ślimaki. Jednak późnym latem zakwitły, fioletowa krzak ogromny a tam tylko kilka kulek z czego tylko część się rozwinęła. Biała, okazała się żółtą i raczej nie pomponową, czyli tzw. towar niezgodny z opisem. Na zimę zostały wykopane i oddane do mamy, nie były to rośliny które chciałam mieć u siebie. Rok później będąc u mamy na działce dalia różowa, kwitła   przepięknie, pełno kwiatów, pełno pąków to samo było z żółtą, dodatkowo mama miała kilka innych dalii, które również wyglądały przepięknie. Na kwitnienie zdecydowanie wpłynęło miejsce posadzenia. U mnie były one w półcieniu a u mamy w pełnym słońcu. W tym roku, dalie ponownie wróciły do mnie więc mam zamiar dać im drugą szansę.

W głowie układam plan ogrodu, notuję przemyślenia, rośliny, które chciała bym mieć u siebie, lista "chciejstwa" powiększa się bardzo szybko. W zeszłym roku ponownie wróciłam do tematu dalii, jedne z piękniejszych odmian znalazłam na amerykańskiej farmie floretflowers (na Istagramie znajdziecie również zdjęcia z życia farmy), oraz kompozycje kwiatowe z dalią w roli głównej u kwiatyimiut (bukiety podpatrzone również na Instagramie). I właśnie dalie chciała bym mieć na kwiat cięty.

Dalie, do Europy dotarły w XVIII wieku, pochodzą one z Meksyku gdzie były wykorzystywane do celów dekoracyjnych, leczniczych i kulinarnych. Od tego czasu wyhodowano setki odmian w wyniku krzyżowania.
Dalie potrzebują słonecznego miejsca i pulchnej, dobrze przepuszczalnej gleby. Karpy należy sadzić dopiero po ostatnich przymrozkach, gdyż są bardzo wrażliwe na chłody. Jeżeli na karpach pojawiła się zgnilizna lub pleśń, należy wyciąć porażony fragment i zabezpieczyć ranę fungicydem. Duże karpy warto również podzielić na mniejsze, w ten sposób rozmnażamy nasze rośliny. Po odzieleniu każda nowa część powinna być złożona  z kilku bulw z 2-3 widocznymi pąkami na każdej. Przed posadzeniem karpy warto namoczyć przez kilka godzin w wodzie. Pierwsze pędy powinny wychodzić z ziemi już po 10-14 dniach. Dalie wymagają obfitego podlewania oraz regularnego nawożenia. Należy również usuwać przekwitnięte kwiatostany, co wydłuży okres kwitnienia.
Po pierwszym przymrozku, należy wykopać karpy i obciąć pędy na wysokość ok 10 cm. Karpy przechowuje się w chłodnym, przewiewnym miejscu.

Do mojej kolekcji mam nadzieję dołączą:

Dalia dekoracyjna "Cafe Au Lait" - to jest ta dalia od której wszystko się zaczęło, tzn. mam nadzieję że zacznie i że będzie ona tak samo piękna jak te które widziałam na zdjęciach u innych ogrodników.


Kolor kremowy, kwiaty duże o średnicy 20 cm, rośnie silnie na wyskokość ok 100cm. 

Dalia pomponowa "Natal"


Kolor bordowy, kwiaty o średnicy 7 cm, wysokość ok 75cm.

Dalia dekoracyjna "Carnaval" (u mnie mieszanka)


Rośnie na wysokość 100cm.

Dalia dekoracyjna "White Perfection"

Pinterest

Kolor biały, średnica kwiatu ok 20cm, wysokość 100cm.

Termin sadzenia dalii to IV-V natomiast termin kwitnienia VII-X.

Czy u Was w ogrodzie kwitną dalie? Jakie odmiany według Was są szczególnie godne polecenia?

Mam nadzieję, że wiosna wróci do nas szybko, pozdrawiam,
Pani Wiosna




Komentarze

  1. Pamiętam ogród mojej Babci i kwiaty, które w nim rosły. Były tam zawsze nazywane przez ogrodniczkę "kobitki" (nie znam właściwej nazwy), kosmosy, astry i mnóstwo georginii czyli dalii. Wszystkie cudne. Ja z założenia nie mam w ogrodzie roślin, których cebulki czy kłącza trzeba na zimę wykopać i przechowywać w piwnicy. Dalie mogę podziwiać u mojej sąsiadki zza płotu. W szop ce czeka na posadzenie kilka krzewów owocowych. Mam nadzieję, że doczekają się w końcu godniejszego miejsca. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również staram się wybierać rośliny zimujące w gruncie, jednak obok tej dalii cafe au lait nie mogłam przejść obojętnie, myślę że jak znajdę odmiany jakie widziałam online u floretflower to jestem w stanie się poświęcić.

      Usuń
  2. Życzę powodzenia :) Podobno od długiego weekendu ma być lepsza pogoda :)
    Ta dalia White Perfection jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuje, już nie mogę się doczekać :)

      Usuń
  3. Kiedyś też byłam zauroczona daliami, ale przegrały z bylinami. Z roku na rok było ich coraz więcej ...pewnej jesieni mocno się rozchorowałam i nie miałam sił wyciągnąć ich z ziemi...a co było dalej już wiadomo- zgniły. Od tamtego czasu tęsknię i oglądam je u innych w ogrodach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda :( jednak rośliny zimujące u mnie również bedą stanowiły większość.

      Usuń
  4. Lubię dalie, ale mszyce też je lubią niestety. I moje róże również lubią.
    Dzięki za przypomnienie, muszę swoje już posadzić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! U mnie mszyce tez uwielbiają róże, dalie zostają dla ślimorów.

      Usuń
  5. Ja również życzę Ci, by dale pięknie rosły. Od zawsze mam je w ogrodzie. Nie bardzo mam gdzie przechowywać więc zimują różnie. Lubię je za to, że jak już urosną, kwitną nieustannie. Swoje posadziłam dopiero kilka dni temu. Jakoś to zimno wszystko u mnie opóźniło. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to i tak wcześniej niż ja! Ja dopiero sadziłam w ubiegłą sobotę. Będę czekać na pokaz Twojej kolekcji.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty