Trochę słońca

No i mamy maj, a raczej jego drugą połowę. Po kapryśnej wiośnie już śladu nie ma. I bardzo dobrze bo już dość miałam tej pogody. Całe rozsady zmieniały miejsce zamieszkania non stop ze względu na wykańczanie góry domu skutkiem czego połowy nie udało mi się uchronić. Co zostało było wysadzane przed "zimnymi ogrodnikami" i skutek jest Wam pewnie dobrze znany. Resztki są już na swoim miejscu ale nie ukrywam wyglądają marnie i dziko. Zdecydowanie w przyszłym roku nie wysiewam zbyt wcześnie.
Cały czas dosiewam coś w tym naszym mini warzywniku bo mam nadzieję że ciężko wszystko wschodzi. Albo jestem aż tak niecierpliwa, albo coś kiepsko kiełkują rośliny u mnie. Sałata zawiodła mnie najbardziej, coś czuję że nie mam do niej ręki a miała być łatwa w uprawie.


Tak prezentuje się warzywnik z bliska, w tym roku, i pewnie przez kilka najbliższych lat będzie prowizorką, bo działka nie jest ogrodzona, i teren wymaga uporządkowania a przede wszystkim zadbania.


Pomidory… długie i cienkie, posadzone w ubiegłą sobotę… nie wiem może się klimatyzują i odbiją a może z nich nic nie będzie…?


Odmiana "Malinowy Kujawski" zrobił się jakiś taki siny? Nie wiem czy to normalne?


Odmiana "Oxheart" tych zostało mi najwięcej z rozsady. Wiekszość koktajlowych nie przetrwała.


Groch cukrowy, wysiewamy go od 3 lat i nie zawodzi. Wtym roku jednak część kulek znikło i nie wzeszło, ktoś się nimi zainteresował. Z resztą nie tylko nim, bo część kapustnych również straciła liście.


Fasolka szparagowa, podejście nr 3. Wcześniejsze nie przetrwały mrozu…

Moja prowizoryczna rabata kwiatowa również nabrała koloru… Początkowo była w większości żółta, mniszki kwitły wszędzie, teraz przybrały formę dmuchawców… wstyd mi ją pokazywać więc pokaże Wam tylko wyższe rośliny 😉



Generalnie działka jest bardzo kolorowa, można powiedzieć że mamy łąkę przetacznik ożankowy, jaskier ostry, mniszek pospolity to tylko niektóre z nich. Rośnie też pokrzywa, która została wykorzystana do sporządzenia gnojówki. Robię ją pierwszy raz i jestem bardzo ciekawa efektu.


Na koniec pokażę Wam jeszcze widok z góry na część działki. Warzywnik zajmuje największe poletko. Z lewej strony w przekopanym pasie wsadziłam dalie idąc bardziej w prawo jest różanka, mam zamiar ją dzisiaj odchwaścić bo jak na razie to trawa i chwasty większe od samych róż oraz czosnek, całe 40 sztuk z jedynych 4 główek posadzonych ubiegłą jesienią. Jeszcze bardziej na prawo rosną borówki, porzeczki i drzewka owocowe, na razie jest to ich miejsce tymczasowe.


Pozdrawiam ciepło i do następnego,
Pani Wiosna

Komentarze

  1. Pomidory posadziłaś przed Zimną Zośką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chrabaszczyku, weź Ty mi nawet nie przypominaj! ;) Miałam wybór albo zakończyć ich żywot w ciemnym garażu albo właśnie na grządce...

      Usuń
    2. Ani jednego wolnego parapetu? :(

      Usuń
  2. W tym roku po raz pierwszy wysiałam sałatę do paletki na rozsadę i gdy już miała dwa listki przesadziłam na podwyższone rabaty przykrywając fizeliną. Sposób się udał i gorąco go polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również zaczynałam w paletkach, mało co wzeszła. Wyczytałam że pewnie było za ciepło. Później próbowałam na zewnątrz ale przyszły przymrozki. Dosiewałam jakiś czas temu i coś tam wschodzi, opornie jednak to idzie. W przyszłym roku postaram się wysiać Twoim sposobem, gdzie trzymałaś rozsadę?

      Usuń
    2. W domu, dopiero gdy siewki wzeszły a na dworze było ponad 10 C wystawiałam na zewnątrz, ale na noc brałam do domu :)

      Usuń
  3. Życzę powodzenia z uprawami :) Zobaczysz, że jeszcze wszystko odbije... ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty